Wybierz region

Wybierz miasto

    Kadra zarządzająca na liście osiemdziesięciu pracowników Polskiej Miedzi nagradzanych hojniej niż reszta załogi

    Autor: Piotr Kanikowski

    2006-04-29, Aktualizacja: 2006-04-28 18:16 źródło: Polska Gazeta Wrocławska

    Równiejsi od równych Dyrektorzy z biura zarządu KGHM otrzymywali w 2005 roku nadzwyczajne premie, liczone niekiedy w setkach tysięcy złotych Podczas ostatniego posiedzenia rady nadzorczej KGHM prezes Krzysztof Skóra ...

    Równiejsi od równych
    Dyrektorzy z biura zarządu KGHM otrzymywali w 2005 roku nadzwyczajne premie, liczone niekiedy w setkach tysięcy złotych

    Podczas ostatniego posiedzenia rady nadzorczej KGHM prezes Krzysztof Skóra powiadomił o liście 80 osób, którym poprzedni, lewicowy zarząd spółki wypłacił w 2005 roku – poza premiami i nagrodami – dodatkowe, nadzwyczajne pieniądze. Znalazły się na niej nazwiska dyrektorów biura zarządu Polskiej Miedzi i szefów jej oddziałów. W sumie przeznaczono na to ponad 4,5 mln zł. – Poleciliśmy zarządowi spółki zbadać tę listę. Jeśli okaże się, że wypłat dokonano niezgodnie z prawem, zawiadomimy o tym prokuraturę – zapowiada Antoni Dynowski, przewodniczący rady nadzorczej KGHM.
    Spółka odmawia podania nazwisk tych, którzy pobrali nadzwyczajne pieniądze. Prezes Krzysztof Skóra twierdzi, że nie pozwala mu na to prawo.
    – Ja opublikuję ten wykaz – zapowiada Józef Czyczerski, przewodniczący Sekcji Górnictwa Rud Miedzi NSZZ Solidarność i zarazem sekretarz rady nadzorczej KGHM. – Jestem przekonany, że te pieniądze wypłacono z naruszeniem prawa. To twórcze rozwinięcie idei byłego prezesa Mariana Krzemińskiego, który nagradzał w podobny sposób swojego kierowcę i sekretarkę. On ma proces, więc pewnie i ta sprawa zakończy się w sądzie.
    Czyczerski przez moment miał ją w rękach. Zapamiętał nazwiska Jana Kurasza, dyrektora departamentu public relations, i Leszka Rzepnickiego, odwołanego w marcu dyrektora generalnego do spraw pracowniczych. Według niego, Kurasz miał zarobić prawie 100 tys. zł nadzwyczajnych premii, a Rzepnicki – ok. 260 tys. zł.
    Pierwszy z nich o dodatkowych pieniądzach nie chce rozmawiać. Po informacje odsyła do Marka Szczerbiaka, który w 2005 roku stał na czele zarządu KGHM.
    – Przecież ja sam sobie premii nie przyznawałem – mówi. Marek Szczerbiak był w piątek nieuchwytny.

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.