Wybierz region

Wybierz miasto

    Prokuratura: urzędnicy bezprawnie oddali grunty parafiom

    Autor: Marcin Rybak

    2009-05-29, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Polska Gazeta Wrocławska

    Wrocławska prokuratura w najbliższych dniach oskarży byłych pracowników Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, którzy bezprawnie przekazali parafiom Kościoła katolickiego - głównie z diecezji legnickiej - przeszło 500 ...

    Wrocławska prokuratura w najbliższych dniach oskarży byłych pracowników Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, którzy bezprawnie przekazali parafiom Kościoła katolickiego - głównie z diecezji legnickiej - przeszło 500 hektarów ziemi rolnej. Skarb Państwa stracił na tym co najmniej milion złotych.

    Cała historia wynikła z przepisów, na mocy których każda parafia na Dolnym Śląsku może dostać do 15 hektarów gruntów rolnych. W 2006 roku w urzędzie wojewódzkim wykryto, że niektóre parafie dostawały znacznie więcej. Rekord pobiła parafia z Porajowa pod Zgorzelcem. Dostała 44 hektary.
    Nienależne grunty dostało za darmo 46 parafii. Wszystko na mocy decyzji wojewody dolnośląskiego z 2003 roku (wojewodą był wtedy Stanisław Łopatowski).
    Kościół już dawno sprzedał grunty prywatnym właścicielom. Minister spraw wewnętrznych i administracji bada teraz decyzje wojewody. Pięć z nich zostało już unieważnionych. Legnicka kuria odwołała się.

    Gdyby decyzje ministra stały się prawomocne, Skarb Państwa będzie mógł próbować odzyskać podarowane parafiom grunty. I to niezależnie od tego, że mają już innych właścicieli, którzy ziemię kupili od Kościoła w dobrej wierze. W takiej sytuacji wojewoda musiałby wystąpić do sądu o unieważnienie tych transakcji.

    - Sprawa jest skomplikowana - przyznaje Zofia Wysocka-Puchała, dyrektor wydziału geodezji Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Czekamy na opinie prawników, co można zrobić w tej sytuacji.
    Dyrektor przyznaje jednak, że jedną z możliwości jest próba walki w sądzie o odzyskanie gruntów. Ich nabywcy mogliby w takiej sytuacji zażądać odszkodowania od Kościoła.
    Unieważnione przez ministra decyzje dotyczą gruntów w Wojcieszowie oraz w okolicach Lubomierza, Radwanic, Ścinawy, Lubania i Sulikowa.
    W MSWiA badane są kolejne decyzje wojewody dotyczące gruntów kościelnych.
    Rzecznik legnickiej kurii, ks. Piotr Nowosielski, nie chciał wczoraj rozmawiać z nami o tej sprawie.
    O skandalu z kościelnymi gruntami pisaliśmy we wrześniu ubiegłego roku. Ujawniliśmy wtedy, że na trop skandalu wpadł były wojewoda dolnośląski Krzysztof Grzelczyk już w 2006 roku. Wtedy to do prokuratury trafiło jego doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Grzelczyk doniósł na dwóch swoich byłych urzędników, którzy zajmowali się przygotowywaniem decyzji dotyczących kościelnych gruntów.
    Co więcej, w doniesieniu wskazał dwóch księży z legnickiej kurii , jako domniemanych oszustów. Jednym z nich miał być kanclerz kurii, ksiądz Józef Lisowski.

    Jednak prokuratura nie przedstawiła księżom jakichkolwiek zarzutów. W całej sprawie - jak się nieoficjalnie dowiadujemy - nie dopatrzyła się w ogóle oszustwa, lecz niegospodarności.
    Zarzuty usłyszeli dwaj byli urzędnicy - były dyrektor wydziału geodezji Janusz J. oraz pracownik tego działu Rafał Z. - dziś adwokat. W przyszłym tygodniu trafi do sądu akt oskarżenia przeciwko nim.

    Rzeczniczka Prokuratury Apelacyjnej Elżbieta Czerepak nie chciała wczoraj mówić o szczegółach aktu oskarżenia. - Przed sądem stanie siedem osób. Zarzuty dotyczą korupcji, niegospodarności i niedopełnienia obowiązków przez urzędników - poinformowała sucho.
    Sprawa gruntów kościelnych to jeden z wątków wielkiego śledztwa dotyczącego korupcji we wrocławskim oddziale Agencji Nieruchomości Rolnych. Akt oskarżenia, który w przyszłym tygodniu trafi do sądu -oprócz dwóch byłych urzędników wojewody - obejmie też byłych szefów oddziału ANR.


    1000000 złotych miał stracić Skarb Państwa na przekazaniu Kościołowi 510 hektarów

    Sonda

    Trwają tegoroczne egzaminy dojrzałości. A jak Ty wspominasz swoją maturę?

    • nie byłoby źle, gdyby nie to, że wszyscy dopytywali czy się uczę i niepotrzebnie mnie stresowali (38%)
    • moja matura to najłatwiejszy sprawdzian, jaki miałem w życiu (33%)
    • nie zdawałem matury (16%)
    • to był horror, zadania były trudne i nieadekwatne do tego, co robiliśmy na lekcjach (14%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.